Jak się zachować?

Po tym co wydarzyło się w ostatnich dniach w Polkowicach w głowie mam jeden wielki bałagan.

W dniu jutrzejszym górnicy obchodzą swoje najważniejsze święto Barbórkę. Niestety wydarzenia z dolnego śląska rzucają żałobne światło na tą piękną uroczystość.

Jak się zachować w tej nieprzyjemnej sytuacji? Czy górnicza brać powinna być solidarna w odczuwaniu bólu jaki odczuwają rodziny zmarłych ośmiu górników w kopalni „Polkowice”? Czy może jednak to, że rok czasu czekali na swoje święto codziennie narażając życie, to że udało im się przeżyć ten kolejny rok w tych ciężkich warunkach, sprawia, że mają prawo do tego, aby w dniu jutrzejszym świętować? Świętować to, że są tu na wierchu, są tutaj z nami.

Największe zmieszanie zacząłem odczuwać, gdy na jednym z portali społecznościowych od wczorajszego wieczoru zaczęły pojawiać się zdjęcia rozweselonych chopców w uroczystych przebraniach.

Jutro dojdzie do apogeum. Jak do tego podejdziecie Wy bracia górnicy? Czy to, że do tragedii doszło w kopalni rud miedzi, a nie węgla kamiennego sprawi, że będziemy solidarni, czy wręcz przeciwnie wykażemy się arogancją, pokazując w ten sposób naszą tylko wyimaginowaną wyższość węgla nad miedzią.

Czy jesteśmy rodziną pomimo, iż nie jesteśmy hanysami? Liczę na waszą rozwagę. Liczę że słowo górnik zobowiązuje. Człowiek mocny niedający złamać swoich przekonań.